Translate

Translate

czwartek, 6 grudnia 2012

Rozdział 1

Z perspektywy Sunny

Obudziłam się o godzinie 09:47. Spojrzałam w telefon i zobaczyłam że dostałam 2 SMS-y. Od Zelo i Jess.
SMS OD ZELO
,,Hej słonko ,masz ochotę się dzisiaj spotkać o 18? Jak tak to wpadne po Ciebie :-) ~~Zelo"
SMS OD JESS
,,Hej ,dzisiaj ,16 ,u Tiff. Będzie też Seo. 

PS. Będziesz się OSTRO tłumaczyć!!! ~~Sica"

Zastanawiałam się o co może chodzić Sic. Przecież nic takiego nie zrobiłam. Odpowiedziałam na SMS Zelo że chętnie ,a Jess zapytałam się o co chodzi. Na to zadzwoniła do mnie nieźle wkurzona.
ROZMOWA Z SIC
-Co Ty sobie myślisz???!!!-od razu gdy odebrałam zaczęła krzyczeć.
-Nie wiem o co Ci chodzi!!!
-Jak to nie wiesz?! Nie przypominasz sobie?!
-Na prawdę nie wiem!!! Oświeć mnie jak jesteś taka mądra!!!-na to rozłączyła się i nie odbierała telefonu ,ani nie odpowiadała na SMS-y.

Poszłam do łazienki i wykonałam poranną toaletę. Ubrałam się w to:

Następnie zeszłam do kuchni i zjadłam śniadanie. Cały czas ciekawiło mi o co też może chodzić Sic i co będę musiała zrobić żeby mi wybaczyła. Była godzina 12:47. Włączyła TV i zaczęłam oglądać ,,We Got Married". Zawsze to uwielbiałam. Niektóre sceny były bardzo śmieszne. Gdy się skończyło wyłączyłam telewizor. Nie miałam co robić ,więc wyszłam z domu. Trochę się powłóczyłam. Gdy dochodziłam do centrum handlowego zdałam sobie sprawę że jest godzina 15:37 i muszę naginać do Tiff bo oberwę jeszcze za spóźnienie. Na szczęście gdy zadzwoniłam do drzwi była godzina 15:57. Otworzyła mi Fany ,z zacieszem jaki miała tylko w wyjątkowych sytuacjach. Nie wiedziałam już co mam myśleć. Najpierw Sica na mnie krzyczy ,teraz Fany jest cała szczęśliwa. 
-Hej ,o co Wam chodzi? Jessica dzwoniła do mnie rano i była bardzo zła.-zapytałam.
-Chodź Jess i Seo już są ,zaraz Ci to wytłumaczymy ,a raczej to Ty będziesz się tłumaczyć nam.-po tych słowach pociągnęła mnie do siebie do pokoju.
Na łóżku siedziały dziewczyny. Gdy mnie zobaczyły Jess miała minę jakby chowała do mnie urazę ,a Seo przyglądała mi się z ciekawością.
-No co? Co ja takiego zrobiłam?-tym razem w moim głosie zabrzmiała irytacja.
-Czemu nam nie powiedziałaś że masz chłopaka?-zapytała Jessica po chwili ciszy.
-Co?????????????????-zapytałam z niedowierzaniem.
-Masz chłopaka i nam o tym nie powiedziałaś. Czemu?-tym razem zapytała Seo.
-Bo może mam go od dzisiejszej nocy?-byłam zaszokowana skąd tak szybko się dowiedziały.-I skąd to wiecie?
-Jessica Was widziała.-powiedziała Tiffany.
-Jesteś niesamowita.-zwróciłam się do blondynki zaszokowana.
Na to uśmiechnęła się. 
-Nooo toooooo........kiedy go nam przedstawisz?-zapytała Seo.
-Kiedy przyjdzie czas.-uśmiechnęłam się.
-A kiedy przyjdzie?-odezwała się Jess teraz już zupełnie rozbawiona.
-31 lutego 3456 roku.-na to zaczęłyśmy wszystkie się śmiać.
Cała rozmowa zajęła nam godzinę. Później plotkowałyśmy ,aż zdałam sobie sprawę że muszę już iść bo mam spotkanie z Zelo. Tak więc pożegnałam się z moim przyjaciółkami. Gdy wróciłam do domu poprawiłam makijaż i czekałam ,aż przyjdzie mój chłopak. Tak na marginesie. Fajnie to brzmi ,,mój chłopak". Tym bardziej gdy jest nim właśnie Zelo. Jestem na prawdę wielką szczęściarą w tej kwestii. Nagle moje rozkminy przerwał mi dzwonek do drzwi. Od razu pobiegłam otworzyć. Ujrzałam Zelo ,całego zadowolonego. Rzuciłam mu się w ramiona ,był tym strasznie zaskoczony. 
-Co dzisiaj robimy?-zapytałam przytulając się do niego.
-To co chcesz.-uśmiechnął się.
-To może obejrzymy u mnie jakiś film ,co?
-Powiedziałem ,to co chcesz ,więc mi się nie pytaj.-odpowiedział.
Poszliśmy do salonu ,gdyż dom był pusty. 
-Co oglądamy komedie ,horror ,dramat ,science fiction ,kryminał ,western ,wojenny...
-Dobra ,dobra ,dobra nie wymieniaj wszystkich gatunków.-zaśmiał się.-Jaki gatunek najbardziej lubisz?
-Komedie i horrory.
-To może komedie?
-Okey tylko jaką? 
-A co tam masz?
Decydowaliśmy strasznie długo ,ale wreszcie zdecydowaliśmy się na ,,Shrek 2". Tak dziwne ,no ale cóż... Po filmie poszliśmy na spacer do parku. Cały czas trzymaliśmy się za ręce. 

Z perspektywy Hyoyeon

Szłam przez park ,żeby jak najszybciej dostać się do centrum miasta. Nagle zobaczyłam Zelo i już chciałam do niego podejść ,gdy ujrzałam że jest z.................tą całą nową Sunny. Trzymali się za ręce. Ale jak? Przecież miał być ze mną. Miało być tak pięknie. Ogarnęła mnie straszliwa zazdrość. Przecież on nie może być z nią!!!!!!!!!!!!!!!!! On ma być ze mną!!!!!!! Jest mój i tylko mój!!!!!!!!!! Postanowiłam się zemścić. Tylko jak? Wiem!!! Zaprzyjaźnię się z nią i będę udawać jej przyjaciółkę. W końcu będzie musiała mnie przedstawić Zelo. A wtedy przy każdej okazji będę próbowała go zdobyć!!!!!!!!!!! Musi mi się udać. W końcu znam go dłużej od niej. Tak to doskonały plan. Zadowolona z tego jak doskonały mam plan poszłam dalej przed siebie. Realizować zaczynam go od jutra.

Z perspektywy Zelo

Szedłem z Sunny przez park. Ja to mam szczęście. Taka piękna dziewczyna. Nagle poczułem że ktoś nas obserwuje. Rozejrzałem się wokoło. Ujrzałem jakąś dziewczynę w okularach. Skądś ją znałem ,ale nie byłem pewien skąd. Po chwili poszła dalej. Pomyślałem że to może jakaś koleżanka Sunny ,więc nie zwróciłem na to większej uwagi. Spacerowaliśmy strasznie długo. Około godziny 23 odprowadziłem moje słońce do domu ,a sam poszedłem do siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz